“Is that you, Piglet?” But it wasn’t…



powitanie, przedstawienie itd.

Więęc. No właśnie. Więc co ?
Więc w sumie to o sobie pisać nie będę , bo nie lubie. To nudne pisać po raz setny coś o sobie. Bardzo nudne. I dla czytających i dla piszącej. Więc nie pisze.
Dzisiaj  zostałam zauważona  na malowaniu markerem włosów koleżanki. Po 7 godzinach nudów, uznałyśmy to za świetną rozrywkę. Potem zostałam brutalnie  obsypana brokatem. Nie mogłam tego wytrzepać, więc posłużyła mi do tego suszarka do rąk. Brokat szybko zlatywał z włosów i było ok. Ale suszarka byłą trochę ( wcale nie trochę. BARDZO ) za nisko. I oczywiście poślizgnęłam się, i wtedy okazało się że przyszły jakieś osoby trzecie a nie ma 2 dyżurnych ( m.i.n. : mnie ) i moja koleżanka poszla za nimi, a ja musiałam zostać sama ( tak całkiem sama!) na dyżurce. Całe 3 minuty. Żyłam w strachu. I wtedy przyszedł Łukaszek i powiedział że nie będzie na obiad barszczu, tylko pomidorowa. To zdecydowania zadecydowało o mojim załamaniu nerwowym. Kiedy juz szukałam żyletki, pojawił się ON! Tzn. oczywiście kleryk . Mój ulubiony kleryk który miał wyjaśnić tajemnicę. To jest kto będzie u mnie chodził po kolędzie. Nie wyjaśnił.


Komentarze

  1. Collie555 mówi:

    Heh :D Fajny dzień miałaś… :)

    Data dodania 1 year, 5 months ago
  2. Ann M. mówi:

    Nic z tego nie rozumiem xD Po cholere tą żyletke szukałaś a pozatym gdzie wtedy byłaś bo albo się pogubiłam albo nie napisałaś xD

    Data dodania 1 year, 5 months ago
  3. MaTiZ135 mówi:

    heh. spoczko. xDD fajny blog. :P

    Data dodania 1 year, 5 months ago
  4. wERKA mówi:

    Fajnu bloguś, tylko szkoda, że TO BYŁY MOJE WŁOSY :)

    Data dodania 1 year, 5 months ago
  5. Kostek mówi:

    Faktycznie trudno jest przeżyć te ostatnie dni przed feriami… Nawet klerykowi nie chce się gadać. Coś mi niezbyt chciał powiedzieć, jak zostać egzorcystą :(

    Data dodania 1 year, 5 months ago


Skomentuj

(wymagana)

(wymagana)



Formatowanie Twojego komentarza
Powrót do góry | Pole tekstowe: Większy | Mniejszy